W Wielkiej Brytanii w wielu miejscach obowiązują ostrzeżenia powodziowe po przejściu burzy Chandra.
We wtorek Wyspy Brytyjskie nawiedziła burza Chandra. Była to trzecie nazwane tego typu zjawisko w tym sezonie, trwającym od września. Żywioł przyniósł ze sobą silny wiatr oraz intensywne opady deszczu, które doprowadziły do wielu zniszczeń.
Najgorzej było w hrabstwie Somerset w południowo-zachodniej Anglii. Woda zalała około 50 posesji, drogi i tory kolejowe. W środę w całej Wielkiej Brytanii około godziny 14 wciąż obowiązywało ponad 80 ostrzeżeń powodziowych oraz ponad 200 alertów. Najgorsza sytuacja panuje w pobliżu miasta Bournemouth na południu kraju, gdzie podnosi się poziom wody w rzece Stour. Władze nakazały mieszkańcom osiedla Iford Bridge Home Park, aby się ewakuowali.
Met Office prognozuje, że w czwartek i piątek w południowo-zachodniej części kraju znów będzie padać. W związku z tym EA przewiduje, że poziom wody w rzece Stour będzie wyższy niż w listopadzie 2024 roku, gdy 12 osób musiało zostać uratowanych ze swoich domów.
Foto: Shutterstock
