Od niedzieli w Wielkiej Brytanii utonęło już 11 osób. Większość ofiar to nastolatkowie, którzy szukali ochłody podczas rekordowych upałów.
Wielka Brytania zmaga się z wyjątkowo intensywną falą upałów. Od kilku dni temperatury w wielu miejscach kraju przekraczają 30 stopni Celsjusza, a w południowo-wschodniej Anglii notowano nawet ponad 34 stopnie. Tak wysokie wartości w maju są rzadkością na Wyspach.
Skłania to wielu mieszkańców do szukania ochłody nad wodą. I, niestety, od niedzieli życie w brytyjskich akwenach straciło 11 osób, w tym aż dziewięciu nastolatków, a także mężczyzna w wieku ponad 60 lat oraz 72-letnia kobieta.
W związku z utrzymującymi się wysokimi temperaturami władze wydały żółty alert pogodowy dla Londynu, południowo-wschodniej i wschodniej Anglii. Ostrzeżenie obowiązuje do sobotniego wieczora i oznacza realne niebezpieczeństwo dla osób szczególnie wrażliwych na upały – dzieci, seniorów oraz osób przewlekle chorych.
Policja i ratownicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wypoczynku nad wodą. Przypominają, by nie wchodzić do nieznanych akwenów, unikać kąpieli w miejscach niestrzeżonych i zawsze informować bliskich o swoich planach.
W sobotę temperatury ponownie mają przekroczyć 30 stopni Celsjusza. Trwalsze ochłodzenie przewidywane jest dopiero od niedzieli.

