Andy Burnham został nowym premierem Wielkiej Brytanii, obejmując urząd po Keirze Starmerze. Były burmistrz Manchesteru przejął stery po miesiącach wewnętrznych napięć w Partii Pracy, które doprowadziły do utraty poparcia dla Starmera wśród posłów i ministrów.
W poniedziałek Keir Starmer wygłosił pożegnalne przemówienie przed siedzibą premiera przy Downing Street 10. Podziękował obywatelom Wielkiej Brytanii za okazane zaufanie oraz wyraził wsparcie dla swojego następcy. „Dziś składam rezygnację i zamykam rozdział mojego urzędowania jako premier. Moja praca dobiegła końca” – ogłosił Starmer. Następnie udał się do Pałacu Buckingham, aby formalnie poinformować króla Karola III o swojej decyzji. Po tej wizycie monarcha przyjął Andy’ego Burnhama i powierzył mu misję utworzenia nowego rządu.
Burnham został wybrany na lidera Partii Pracy w piątek, uzyskując wymagane poparcie bez konieczności przeprowadzania głosowania wśród wszystkich członków ugrupowania. Dzięki większości Partii Pracy w Izbie Gmin, zmiana lidera partii rządzącej pozwoliła Burnhamowi objąć stanowisko premiera bez potrzeby organizowania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Jeszcze niedawno Burnham pełnił funkcję burmistrza Wielkiego Manchesteru. Do Izby Gmin wrócił zaledwie miesiąc wcześniej, zwyciężając w wyborach uzupełniających. Jego powrót do parlamentu otworzył mu drogę do walki o przywództwo w Partii Pracy. Burnham już wcześniej był wymieniany jako możliwy następca Starmera i cieszył się poparciem części posłów niezadowolonych z kierunku, w którym zmierzał rząd.
Keir Starmer znalazł się pod rosnącą presją po serii politycznych błędów, zmian wcześniej ogłoszonych decyzji oraz sporów wewnątrz Partii Pracy. Mimo że w 2024 roku poprowadził Partię Pracy do zdecydowanego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych po 14 latach rządów konserwatystów, jego gabinet był krytykowany za brak szybkich zmian i niespełnienie oczekiwań wyborców. Ostatecznie Starmer stracił poparcie wielu posłów swojego ugrupowania oraz części ministrów i ogłosił rezygnację.

