Fala protestów rolniczych przetacza się przez Europę, w tym również przez Wielką Brytanię. Bo brytyjscy rolnicy mają te same problemy – brak opłacalności produkcji i bezwład decyzyjny.
W Wielkiej Brytanii, mimo opuszczenia UE, brak opłacalności produkcji rolnej jest tak samo dotkliwy jak w innych krajach. Rolnicy w wielu miejscowościach protestują przeciwko polityce rządu oraz dyktatowi sieci handlowych. Eskalacja protestów prowadzi m.in. do blokowania centrów dystrybucyjnych. Ta forma nacisku może w dłuższym terminie zagrozić dostępności towarów żywnościowych w największych sieciach handlowych, przez co konsumenci bezpośrednio odczują skalę problemów rolnictwa.
Foto: Shutterstock
