Co na obiad? Wołowina czosnkowa. Łapcie przepis.
Najlepszy będzie antrykot – kroimy go w cienkie paski. Wrzucamy mięso do miski i mieszamy z 1 łyżką oleju i pieprzem. Odstawiamy na 10-15 minut. Rozgrzewamy patelnię na wysokim ogniu z łyżką oleju. Wrzucamy mięso i smażymy 2-3 minuty i znów odkładamy na bok. Na tej samej patelni dodajemy jeszcze łyżkę oleju, 5 przeciśniętych ząbków czosnku i cebulę pokrojoną w piórka. Smażymy przez 1 minutę. Dodajemy paprykę pokrojoną w paski i smażymy kolejne 2 minuty. Teraz dwie łyżki sosu sojowego, łyżka sosu ostrygowego i łyżka miodu i trzeba całość delikatnie oprószyć skrobią kukurydzianą. Mieszamy to wszystko, aż sos nam zgęstnieje. A wtedy wołowina z powrotem na patelnię i smażymy mieszając przez minutę. I na talerz, najlepiej z ryżem. Smacznego!

