Londyn w 3 dni? To spore wyzwanie, bo brytyjska stolica ma tyle ciekawych miejsc, że nawet tydzień zwiedzania to za mało. Mimo to proponujemy gotowy i zróżnicowany plan na weekend, dzięki któremu zobaczycie sporo nieszablonowych miejsc, a przy tym nie zrujnujecie portfela. To nasz subiektywny wybór, ale mamy nadzieję, że też przypadnie Wam do gustu. Jest intensywnie, różnorodnie i kolorowo (tekst z Sami Swoi Magazyn, autorki bloga Jakie plany na dziś).
Do Londynu zbieraliśmy się przez lata, jak sójki za morze. W końcu się udało. I całe szczęście, bo mimo wszystkich narzekań to nadal jest jedno z najbardziej imponujących miast na świecie, miejsc, w których czuje się wielowiekową historię i które co rusz potrafi zaskoczyć.
Nasz punkt wypadowy to hostel a&o Hostels w Docklands, czyli dzielnicy dawnych doków portowych we wschodnim Londynie. Idealny – blisko do różnych środków komunikacji, a daleko od zgiełku i hałasu wielkiego miasta.
Dzień 1
📍 Spacer z hostelu ścieżką wzdłuż Tamizy do Tower Bridge.
📍 Zwiedzanie Tower Bridge – to ciekawe miejsce, z długą i niezwykłą historią. Do tego na wysokości około 40 metrów można przejść po szklanej podłodze, dzięki której widać ulicę i Tamizę poniżej – niesamowite uczucie. Most został otwarty w 1894 roku, po 8 latach budowy. Jest wciąż działającym mostem podnoszonym – w czasie jego budowy było to niebywałe technologiczne osiągnięcie. Jest też maszynownia z XIX wiecznymi silnikami parowymi, które kiedyś podnosiły most oraz informacjami o tym, jak działały maszyny, ile osób je obsługiwało i…dlaczego była tu nawet kuchnia oraz zatrudniano kucharkę!
Obecnie Tower Bridge jest ważnym symbolem miasta i jedną z najczęściej fotografowanych atrakcji Londynu, obok Big Bena i London Eye. Zwiedzanie warto zarezerwować z wyprzedzeniem, inaczej trzeba liczyć się z kolejkami,
📍Punkt widokowy The Garden at 120 – ciekawy punkt widokowy, zielony dach, na który wjeżdża się windą. Atrakcja bezpłatna, nie trzeba rezerwować,
📍Punkt widokowy Sky Garden – wrażenie chyba jeszcze większe niż na poprzednim punkcie widokowym. To również atrakcja bezpłatna, zalecane rezerwacje (można też stanąć w długiej kolejce bezbiletowej),
📍Kościół St Dunstan in the East to ruiny średniowiecznego kościoła przekształcone w publiczny ogród w dzielnicy City of London. Zachowane gotyckie łuki, mury i wieża Christophera Wrena tworzą idealne miejsce do odpoczynku, z paprociami, pnączami i niewielkimi drzewami. Generalnie ciche, klimatyczne miejsce w sercu wielkiego miasta. Atrakcja bezpłatna, zaraz obok Sky Garden – warto zajrzeć,
📍Borough Market – historyczny rynek w centrum Londynu. Historia targu jest ściśle związana z rozwojem samego Londynu. W XVIII wieku był tętniącym życiem centrum, a stragany i stajnie wypełniały też całą Borough High Street. Teraz… nadal jest tu tłoczno, warto więc wybrać się w dzień powszedni, bo w weekendy są tłumy
📍Spacer wzdłuż Tamizy obok The Globe i Tate Modern,
📍rzut okiem na Piccadilly Circus,
📍przechadzka przez Leicester Square, w tym ważny punkt na naszej mapie – LEGO Store,
📍spacer przez Chinatown,
📍Outernet London w The Now Building – koniecznie! Otwarta, darmowa publiczna przestrzeń, otoczona gigantycznymi ekranami 360°, w której na okrągło wyświetlane są multimedialne projekcje, a w zasadzie wizualne dzieła sztuki, stworzone przez wybitnych artystów-grafików. Outernet działa jak platforma dla twórców z całego świata — zarówno znanych, jak i dopiero odkrywanych — którzy wykorzystują technologię jako swoje medium i sposób opowiadania historii oraz poruszania współczesnych problemów.
📍ostatni punkt dnia – Lyceum Theatre i spektakl Król Lew. To najlepszy spektakl, jaki w życiu widzieliśmy. Bilety trzeba kupić z wyprzedzeniem, nie są tanie, ale naprawdę warto!
Dzień 2
Dzień zaczęliśmy od krótkiej przepływki promem z hostelu a&o Hostels na drugi brzeg Tamizy, do CanaryWharf, a stamtąd już dalej pojechaliśmy metrem do
📍Camden Town – to miejsce tętniące energią, muzyką, zabawą. Szukaliśmy tam m.in. znanego graffiti z Amy Winehouse, a potem na Camden Market posągu artystki. Kiedyś było tu bardziej alternatywnie, teraz jest bardziej komercyjnie, ale i tak warto tu zajrzeć. Nieszablonowe pamiątki są tu znacznie tańsze niż w innych miejscach Londynu, a wybór martensów wciąż przyprawia o ból głowy fanów tej marki butów,
➡️Metrem do Charing Cross, a potem już piechotą na 📍Trafalgar Square.
➡️Przejażdżka kultowym czarnym cabem po centrum (ale można też obejść to na piechotę), gdzie zobaczyliśmy główne zabytki: 📍Big Ben, 📍pałac Buckingham, 📍opactwo Westminster, 📍Hyde Park i reprezentacyjną 📍The Mall.
➡️Potem, już piechotą, dotarliśmy do uroczego zakątka 📍Neal’s Yard, a stamtąd do 📍Covent Garden i 📍Covent Garden Market. Tuż przy tym miejscu jest 📍Royal Opera House, gdzie weszliśmy zobaczyć sam budynek .
➡️Wieczorem byliśmy jeszcze na 📍Piccadilly Circus, zobaczyliśmy też pięknie podświetlonego Big Bena i 📍London Eye po zmroku, przeszliśmy też przez 📍Westminster Bridge. A potem już autobus i powrót do hostelu.
Dzień 3
Dzień zaczęliśmy od spaceru po najbliższej okolicy, tuż obok naszej bazy wypadowej, czyli a&o Hostels Riverside Docklands. I na co trafiliśmy?
📍 Surrey Docks Farm w dzielnicy Rotherhithe to projekt społeczny i edukacyjny, bezpłatne miejsce, w którym zobaczyć można mnóstwo zwierząt (owce, kozy, świnie, krowy, króliki, kury, osioł), jest tu też ogród społeczny, mała kawiarnia, sklepik, w którym kupisz używane książki (po 1 i 2 funty – my chętnie skorzystaliśmy), roślinki, sadzonki, przetwory bez konserwantów i jedzenie dla zwierząt (koszt to 1 funt). Warto zrobić pętlę spacerową po ogrodzie, szczególnie, że całość, z widokiem na biurowce Canary Wharf, jest bardzo fotogeniczna. Farma powstała w 1975 roku na opuszczonych terenach doków w Londynie. W 1986 roku przeniesiono ją w obecne miejsce nad Tamizą. Farmę można odwiedzać codziennie, zwykle od 10:00 do 16:00.
📍Warto pójść się dalej do dawnych doków, Greenland Dock i South Dock Rotherhithe. To zupełnie inne widoki niż w centrum Londynu – dawne miejsca budowy i remontów statków pełne są łodzi mieszkalnych, dominuje niskie budownictwo, mnóstwo jest ludzi, uprawiających sport. To bardzo ciekawe oblicze Londynu. Tylko kawałek stąd jest do Greenwich, z obserwatorium, południkiem 0 i koncertową Areną 02.
My jednak wróciliśmy w stronę hostelu, by przepłynąć na drugą stronę Tamizy, a potem z pokładu Uber Boata zobaczyć centrum Londynu z poziomu rzeki. Mijaliśmy najważniejsze atrakcje brytyjskiej stolicy: London Eye, teatr szekspirowski The Globe, Big Bena, Westminster i kilka najbardziej znanych mostów.
➡️Naszym celem była jednak 📍elektrownia Battersea Power Station – niezwykłe miejsce na mapie Londynu, które zdecydowanie warto odwiedzić.
➡️Modernistyczny budynek jest największą budowlą z cegły w Europie; zaprojektował go Giles Gilbert Scott, autor projektu katedry w Liverpoolu, podobnej elektrowni w londyńskiej dzielnicy Bankside, w której obecnie znajduje się galeria sztuki współczesnej Tate Modern, a także klasycznej czerwonej londyńskiej budki telefonicznej.
➡️Cztery kominy zostały osadzone na wieżopodobnych kolumnach i przypominają klasyczne kolumny doryckie. Wnętrza wyłożone były włoskim marmurem, pomieszczenia techniczne i sale turbin ozdobione zostały mozaiką.
Budynek powstawał w dwóch etapach. Pierwszy Blok A ukończono w 1939 roku. Druga część została dobudowana w latach 1953–1955 (Blok B). W momencie otwarcia elektrownia Battersea wytwarzała moc 105 megawatów i była największą elektrociepłownią w Europie. Po II wojnie światowej dostarczała ciepłą i zimną wodę do 11 tysięcy mieszkań w brytyjskiej stolicy! W 1975 roku, z powodu nieopłacalności produkcji, zamknięto blok A, a w 1983 roku – blok B. W 1980 roku elektrownia Battersea została zaliczona do dziedzictwa narodowego Wielkiej Brytanii.
➡️Od momentu zamknięcia pojawiły się plany rewitalizacji obiektu. Miały być tam hotel, restauracje, kina, teatry i apartamenty (są!). Projekt początkowo zakładał wyburzenie czterech wież kominowych, ale te plany wywołały społeczny protest, prez co trafiły do kosza. Obiektem interesował się też klub Chelsea Football Club, chcący wybudować w tym miejscu nowy stadion. Na szczęście obiekt ocalał i znalazł dla siebie nowe funkcje.
➡️❗️ Co ciekawe, obiekt przypomina trochę elektrociepłownię w Miasto Zabrze, której rewitalizacja właśnie się zaczyna. Chcielibyśmy, żeby choć w części przypominała obiekt w Londynie!
➡️Brytyjska elektrownia jest już reliktem kultury. pojawiła się w wielu filmach m.in. w Sabotażu Alfreda Hitchcocka, Sensie życia według Monty Pythona, w serialu Zagubieni oraz obrazie Help! z udziałem The Beatles. Budynek jest też na okładce albumu Animals zespołu Pink Floyd.
➡️Dziś jest to ciekawe, tętniące życiem miejsce, w którym oprócz 📍sklepów i 📍restauracji są przestrzenie publiczne, 📍kina, a nawet nietypowy lokal ze 📍stołami do ping ponga. Co ważne, na każdym kroku widać ślady historii tego obiektu. ➡️Jest tam wystawa o jego historii, a także niesamowita możliwość wjazdu windą na szczyt jednego z kominów, z którego szklanej kopuły jest widok na całe historyczne centrum Londynu. 📌”Kopara opada”, serio. Nie jest to tania akcja (bilet rodzinny na 4 osoby kosztował 75 funtów), ale to jedna z tych atrakcji, które zawsze będziemy pamiętać. Jeśli możecie – warto! Bilety kupione z wyprzedzeniem online są nieco tańsze niż w dniu wizyty na miejscu. Tuż obok jest fajny, bezpłatny plac zabaw. Dla fanów samolotów atrakcją będę liczne przelatujące tu z i na pobliskie Heathrow samoloty.
📍Wracając, zdążyliśmy jeszcze wejść do miejsca zwanego Leake Street Arches albo (na mapach Google) Graffitti Tunnel. To centrum sztuki ulicznej w Londynie. Zawsze spotkacie tu grafficiarzy – mniejszych i większych artystów i sporo spacerowiczów. Można też spróbować swoich sił w malowaniu. Tunel ma około 300-metrów, rozciąga się pod stacją Waterloo i jest w całości pokryty street artem (graffiti). Miejsce jest ważne, bo w 2008 roku znany artysta Banksy zrobił tam festiwal graffiti (Cans Festival). Od tego czasu miejsce stało się centrum sztuki ulicznej w Londynie.
Gdzie spać w Londynie?
➡️Londyn przyciąga ok.30 milionów turystów rocznie i każdy próbuje znaleźć idealną dla siebie miejscówkę. Mamy dla Was polecajkę noclegową, którą uważamy za świetną bazę wypadową, szczególnie biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości i lokalizacji. Hostel sieci a&o Hostels w Docklands Riverside leży nad samą Tamizą, z niesamowitymi widokami na rzekę przy śniadaniu.
➡️Hostel z grupy a&o Hostels jest w budynku XVII wieku, położonym nad samą Tamizą, w dzielnicy Southwark, w drugiej strefie, naprzeciwko Canary Wharf. Dysponuje własnym nabrzeżem i zapewnia gościom bezpłatny dostęp do elektrycznej przeprawy promowej do i z Canary Wharf, skąd łatwo można dotrzeć m.in. do Tower Bridge i Pałacu Buckingham.
➡️Niespełna kilometr od hotelu znajduje się także stacja metra Canary Wharf z połączeniem do centrum Londynu linią Elizabeth. Tuż przy hostelu znajduje się przystanek autobusowy, a na pieszo do okolic Tower Bridge i Tower of London jest ok.50 minut przyjemnego spaceru, prawie cały czas wzdłuż Tamizy!
➡️a&o Hostels w Londynie to tak naprawdę trzy kompleksy budynków dawnego XVII-wiecznego portu. Różnią się standardem, wielkością pokoi i ceną. Wcześniej był tu hotel DoubleTree by Hilton Docklands Riverside. Ten dyskretny luksus widać w wielu miejscach obiektu, który ma np. osobne windy do oddalonych od siebie pokoi, stylowe meble, piękne lobby ho(s)telowe, przytulną jadalnię czy elegancki bar.
➡️W głównym budynku jest ogromny przeszklony hol, przyjemne strefy wspólne, w tym mały kids corner w wielkim „salonie”, jadalnia, w której można zjeść dobre śniadania, a także bar z widokiem na rzekę. I z jadalni i z baru można wyjść na tarasy, z widokiem na Tamizę – napić się tu lokalnego piwa, zjeść śniadanie, zrelaksować się.
➡️Sieć a&o przejęła kompleks pod koniec ubiegłego roku. Nowy a&o London Docklands Riverside ma 500 pokoi i 2 100 łóżek. To trzeci obiekt a&o w UK, po Edynburgu i Brighton. W sumie firma ma 44 obiekty w 30 miastach i dziesięciu krajach europejskich.
➡️Ciekawym rozwiązaniem jest elektryczny prom kursujący co dziesięć minut między prywatnym nabrzeżem hostelu a Canary Wharf. Przeprawa trwa około dwóch minut i jest bezpłatna dla gości. ➡️Z obiektu można dotrzeć metrem do centralnych punktów miasta, takich jak Pałac Buckingham czy Big Ben, w około pół godziny. Z Canary Wharf można popłynąć też łodzią Uber Boat (bilety najtaniej kupić przez apkę), przez całe zabytkowe centrum brytyjskiej stolicy. W pobliżu znajduje się również lotnisko London City, oddalone o mniej więcej 30 minut jazdy samochodem.
➡️Hostel oferuje także płatny podziemny parking.
➡️Polecamy to miejsce zarówno parom, jak i rodzinom czy grupom szkolnym. Te ostatnie oprócz śniadań mogą zamówić tu obiado-kolacje. ➡️Śniadania są tu nieco bogatsze niż w w innych hostelach. Oprócz standardów (szynka, ser, warzywa, hummus, płatki owsiane i słodkie, jogurty, pieczywo, jabłka, gotowane jajka, penkejki, dżemy i kremy czekoladowe, hostel londyński oferuje również brytyjskie klasyki jak kiełbaski (zwykłe i vegan), hash browns (a la placuszki ziemniaczane), fasolkę i masło orzechowe. Do tego oczywiście smaczna kawa, herbata, czekolada, soki i woda.
➡️Hostel oferuje pokoje jedno-, dwuosobowe, rodzinne i dormitoria wieloosobowe o różnym układzie i standardzie, wszystkie wyposażone w łazienki.
📌UDOGODNIENIA
Najważniejsze udogodnienia dla gości obejmują:
➡️bezpłatne Wi-Fi
➡️bar Riverside z widokiem na panoramę Londynu
➡️pralnię
➡️parking podziemny (ok. 50 miejsc)
➡️przechowalnię rowerów
➡️strefę coworkingową
➡️kilka stref wspólnych i sal spotkań
➡️pokój gier (np. bilard, piłkarzyki)
➡️kącik dla dzieci
➡️wypożyczalnię wózków spacerowych dla dzieci
➡️automaty z przekąskami
➡️24-godzinną recepcję
Aleksandra Horzela-Chrost
Rodzinny blog podróżniczy Jakie plany na dziś
Fb: www.facebook.com/jakieplanynadzis
Ig: www.instagram.com/jakie_plany_na_dzis









