Incydent, który miał miejsce na pokładzie samolotu linii Ryanair, wywołał duże poruszenie wśród pasażerów oraz opinii publicznej. 61-letni Ljubiša Karović, obywatel Serbii, podczas lotu z Salonik do Memmingen w Niemczech doświadczył przerażającego zdarzenia, gdy okno przy jego fotelu nagle pękło. Karović doznał nie tylko obrażeń ciała, ale także emocjonalnej traumy, co skłoniło go do podjęcia kroków prawnych przeciwko przewoźnikowi.
Podczas lotu, w wyniku pęknięcia okna, przedmioty zaczęły unosić się w powietrzu i wypadać na zewnątrz samolotu. Karović, siedzący przy pechowym oknie, został uratowany przez współpasażerów, w tym swoją żonę Svetlanę, którzy desperacko starali się utrzymać go wewnątrz kabiny. W wyniku incydentu doznał obrażeń ramienia i klatki piersiowej oraz musi nosić kołnierz ortopedyczny przez minimum sześć tygodni.
Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) ustaliła, że przyczyną pęknięcia okna była awaria łopatki wentylatora silnika, której odłamki uderzyły w okno samolotu Boeing 737. W ciągu poprzedniego roku ten sam silnik czterokrotnie zderzył się z ptakami, co jednak nie mogło być bezpośrednią przyczyną incydentu.
Amerykańska kancelaria prawna reprezentuje Karovicia oraz 35 innych pasażerów i planuje wnieść pozew zbiorowy przeciwko Ryanair oraz ewentualnie innym podmiotom odpowiedzialnym za stan techniczny samolotu. Wartość pozwu może sięgnąć dziesiątek milionów euro.
W oficjalnych komunikatach Ryanair opisał zdarzenie jako „wypadnięcie okna pasażerskiego”, co wywołało krytykę zarówno ze strony pasażerów, jak i amerykańskich organów śledczych.
Aktualnie pasażerowie czekają na ostateczny raport ekspertów dotyczący przyczyn awarii, co pozwoli na podjęcie decyzji o dalszych krokach prawnych. Niezależnie od wyniku, incydent ten rzuca nowe światło na kwestie bezpieczeństwa i konserwacji samolotów w liniach lotniczych.
