You are currently viewing Polska rodzina w Merseyside oskarża policję o brutalność

Polska rodzina w Merseyside oskarża policję o brutalność

  • Post author:
Udostępnij:

Polska rodzina zamieszkująca Bootle, niedaleko Liverpoolu, oskarżyła funkcjonariuszy policji Merseyside o brutalność oraz dyskryminację rasową. Incydent, do którego doszło 27 lipca 2026 roku, zyskał szeroki rozgłos w mediach społecznościowych, a także w polskich i brytyjskich mediach. Wszystko za sprawą nagrania, które zarejestrowała szarpana przez funkcjonariusza kobieta.

Reklama

Na nagraniu zarejestrowano moment interwencji, podczas której funkcjonariusz policji z Merseyside zachowuje się agresywnie wobec Polki. Krzyczy na nią, odpycha, a następnie zakłada kajdanki, grożąc użyciem gazu pieprzowego. Rodzina, której sprawa dotyczy, twierdzi, że policję wezwali sąsiedzi pochodzenia nigeryjskiego, oskarżając Polaków oraz ich 13-letniego syna o dyskryminację i rasizm.

Z relacji pana Karola, ojca rodziny, wynika, że funkcjonariusze nie podali powodu interwencji, a na nagraniu widać, jak policjant zatrzymuje 13-latka. W obronie syna stanęła wtedy jego matka, krzycząc do funkcjonariusza „Nie dotykaj mojego syna”. Kobieta twierdzi, że podczas interwencji użyto nadmiernej siły, co miało skutkować złamaniem ręki jej syna. Rodzina skorzystała z pomocy prawnej i zgłosiła sprawę do brytyjskiego Niezależnego Biura ds. Zachowania Policji (IOPC).

Merseyside Police wydało oficjalne oświadczenie, w którym przedstawiono inną wersję wydarzeń. Według służb, interwencja była odpowiedzią na zgłoszenie podejrzenia włamania. Kobieta została zatrzymana w celu zapobieżenia zakłóceniu porządku publicznego, a po opanowaniu sytuacji od razu uwolniona. Monitoring CCTV potwierdził, że włamanie nie miało miejsca. Policja twierdzi, że nie otrzymała żadnych oficjalnych skarg od rodziny i apeluje o powściągliwość w ocenach opartych na krótkich nagraniach.

Sprawa wywołała mieszane reakcje wśród brytyjskiej Polonii. Publikacja nagrania początkowo spotkała się z oburzeniem, lecz oficjalne stanowisko policji sprawiło, że część osób podeszła do relacji rodziny z większym dystansem. Jednak wielu Polaków wciąż wspiera rodzinę, podkreślając, że lokalni sąsiedzi stanęli po stronie Polaków.

Incydent wpisuje się w szerszą debatę na temat stosowania podwójnych standardów przez brytyjską policję. Komentatorzy, w tym prawicowe media o dużych zasięgach, traktują to wydarzenie jako przykład dyskryminacji i nierównego traktowania osób o białym kolorze skóry przez służby. Sprawa wywołuje burzliwe dyskusje na forach i w mediach społecznościowych, gdzie opinie są mocno podzielone.

Reklama

Udostępnij:
Przeczytaj również:  Chat to nie lekarz