W nadchodzącym turnieju Wimbledon 2026 swoje zmagania rozpocznie Iga Świątek, rozstawiona z numerem trzecim. Jej pierwszą przeciwniczką będzie Taylor Townsend, zajmująca 81. miejsce w światowym rankingu. Amerykanka, mająca 30 lat, nigdy nie przeszła dalej niż do drugiej rundy tego prestiżowego turnieju. Dotychczas Świątek i Townsend nie miały okazji zmierzyć się na korcie. Zwyciężczyni tego pojedynku zmierzy się w drugiej rundzie z którąś z czeskich tenisistek: doświadczoną Karoliną Pliskovą lub młodszą o 15 lat Terezą Valentovą. Pliskova, która w 2021 roku była finalistką Wimbledonu, a w 2017 roku liderką rankingu, wraca do gry po kontuzji wykluczającej ją z sezonu 2025.
Potencjalne wyzwania dla Świątek
W kolejnych rundach Iga Świątek może się zmierzyć z legendarną Sereną Williams, która po wznowieniu kariery otrzymała „dziką kartę”. 44-letnia Williams, zdobywczyni 23 tytułów wielkoszlemowych, rozpocznie turniej od meczu z 20-letnią Mayą Joint z Australii. W ćwierćfinale Świątek może czekać trudna rywalizacja z Ukrainką Eliną Switoliną, którą pokonała w półfinale w Rzymie, lub jej rodaczką Martą Kostiuk, bądź Amerykanką Emmą Navarro, z którą przegrała ostatnio w Bad Homburg.
Polskie nadzieje i wyzwania
Maja Chwalińska, która dzięki „dzikiej karcie” znalazła się na 20. miejscu w rozstawieniu, zmierzy się z Tajką Mananchaya Sawangkaew, zajmującą 161. miejsce w rankingu WTA. Tajka dostała się do głównej drabinki po raz drugi, przebijając się przez kwalifikacje. W kolejnej rundzie zwyciężczyni tego meczu spotka się albo z Alycią Parks z USA, albo z Brytyjką Alicią Dudeney.
Magda Linette, zajmująca 58. miejsce w rankingu, ma przed sobą trudne zadanie, gdyż zmierzy się z piątą na liście rozstawienia Rosjanką Mirą Andriejewą. Linette ma z nią niekorzystny bilans 1-3, a Andriejewa to ćwierćfinalistka poprzedniego Wimbledonu. Magdalena Fręch, zajmująca 43. miejsce w rankingu, zagra z Rosjanką Anną Kalinską, z którą ma bilans 2-1.
Nadzieje na dobre wyniki tenisistów
Hubert Hurkacz, znajdujący się na 95. miejscu w rankingu ATP, rozpocznie turniej od meczu z Norwegiem Casperem Ruudem, rozstawionym z numerem 11. Dotychczas bilans między nimi wynosi 1-3 na korzyść Ruuda, jednak Norweg nie ma na swoim koncie sukcesów na kortach trawiastych. Kamil Majchrzak, plasujący się na 46. miejscu, zmierzy się z Chilijczykiem Alejandro Tabilo, z którym przegrał na otwarcie French Open. Majchrzak przybył do Londynu z pierwszym turniejowym zwycięstwem w ATP Tour, odniesionym w ‘s-Hertogenbosch.
Losowanie odbyło się w piątek, a mecze pierwszej rundy zaplanowano na poniedziałek i wtorek. W pierwszym dniu zagrają Chwalińska, Linette, Fręch i Hurkacz, natomiast Świątek i Majchrzak zmierzą się z rywalami dzień później. Finały turnieju kobiet i mężczyzn odbędą się odpowiednio 11 i 12 lipca.
