You are currently viewing Najdroższe klejnoty brytyjskiej rodziny królewskiej – korony, biżuteria i kamienie szlachetne monarchii

Najdroższe klejnoty brytyjskiej rodziny królewskiej – korony, biżuteria i kamienie szlachetne monarchii

  • Post author:
Udostępnij:

Czy zastanawialiście się Państwo kiedykolwiek, ile warta jest historia zamknięta w szkatule? Wyobraźcie sobie skarbiec, w którym błyszczą kamienie większe niż orzech włoski, a każdy z nich mógłby wykupić małe państwo. Mowa oczywiście o klejnotach brytyjskiej rodziny królewskiej – zbiorze nie tylko bezcennych przedmiotów, ale przede wszystkim symboli władzy, ciągłości i tradycji. W tym artykule weźmiemy pod lupę najdroższe, najbardziej kontrowersyjne i najpiękniejsze insygnia monarchii. Posłużymy się przy tym precyzyjnym językiem prawniczym, przywołamy właściwe przepisy (bo i one regulują status tych skarbów), a także opowiemy historie, które mogłyby posłużyć za kanwę niejednego filmu sensacyjnego. Gotowi? Zatem wyruszamy do Tower of London, gdzie strażnicy w strojach z epoki wciąż strzegą królewskiego dziedzictwa.

Reklama

Czym są brytyjskie klejnoty koronne i gdzie są przechowywane?

Brytyjskie klejnoty koronne (ang. Crown Jewels of the United Kingdom) to nie tylko korony, berła i jabłka. To zbiór ponad 140 obiektów zawierających około 23 000 kamieni szlachetnych, z których wiele ma status prawny regaliów – przedmiotów używanych wyłącznie podczas koronacji i innych uroczystości państwowych. Z prawnego punktu widzenia klejnoty te nie stanowią własności prywatnej monarchy. Reguluje to doktryna Crown property, zgodnie z którą są one przypisane do urzędu panującego władcy i przechodzą na następcę tronu automatycznie, bez podatku spadkowego czy możliwości alienacji. Co to oznacza w praktyce? Nawet gdyby król Karol III zapragnął sprzedać choćby jeden rubin, po prostu nie mógłby tego zrobić – wymagałoby to zmiany ustawy parlamentu.

Klejnoty koronacyjne w Tower of London – historia królewskiego skarbca

Główna ekspozycja klejnotów znajduje się w londyńskiej Tower, a konkretnie w Jewel House (Domu Klejnotów). Ale skąd akurat tam? Historycznie skarbiec wędrował razem z dworem – od Westminster Abbey, przez Whitehall, aż po Tower. Po angielskiej wojnie domowej Oliver Cromwell nakazał zniszczenie oryginalnych klejnotów, uznając je za symbole tyranii. Po restauracji monarchii w 1660 roku Karol II zamówił nowe insygnia, które – z późniejszymi dodatkami – oglądamy do dziś. Co ciekawe, prawna ochrona tych przedmiotów została wzmocniona Crown Jewels Act z 1994 roku, który wprowadza surowe kary za próbę kradzieży lub uszkodzenia. Wieża Tower jest strzeżona przez oddział straży Yeomen Warders, ale na co dzień bezpieczeństwa pilnują także policjanci z wydziału sztuki i antyków Scotland Yardu.

Insygnia władzy i symbole monarchii brytyjskiej

Kiedy mówimy o insygniach, mamy na myśli konkretne przedmioty, które pojawiają się podczas koronacji. Są to: korona (lub kilka koron), berło z krzyżem, berło z gołębicą, jabłko królewskie, miecze (w tym Miecz Ofiarowania i Miecz Sprawiedliwości Świeckiej) oraz pierścienie. Każdy z tych obiektów ma symboliczne znaczenie, ale również wagę prawną – na przykład nałożenie korony św. Edwarda przez arcybiskupa Canterbury jest momentem, w którym władca staje się królem w sensie konstytucyjnym. Bez tego gestu, nawet po śmierci poprzednika, nowy monarcha nie mógłby wydawać aktów prawnych.

Wystawa królewskich klejnotów i dziedzictwo brytyjskiej rodziny królewskiej

Dziś wystawa w Tower of London to prawdziwy spektakl multimedialny. Przechodzimy ruchomym chodnikiem obok gablot ze szkła kuloodpornego, a w tle słychać narrację opowiadającą o historii każdego kamienia. Ale uwaga – nie wszystko jest wystawione. Część biżuterii osobistej (np. brosze, naszyjniki) przechowuje się w prywatnych skarbcach pałacu Buckingham lub Windsor. Dziedzictwo rodziny królewskiej to także kolekcja zapisów testamentowych – na przykład królowa Wiktoria w swoim testamencie zastrzegła, że niektóre klejnoty mogą nosić tylko władczynie lub żony następców tronu. To prawo osobiste (ius personale) jest do dziś respektowane przez rodzinę.

Jakie są najdroższe klejnoty koronacyjne w brytyjskim skarbcu?

Zadajecie Państwo pewnie pytanie: który kamień jest najcenniejszy? Odpowiedź nie jest prosta, bo cena rynkowa a wartość historyczna to dwie różne kategorie. Jednak jeśli mielibyśmy wskazać top 3 pod względem wartości ubezpieczeniowej (szacowanej przez Lloyda of London), na podium znajdą się: Korona Świętego Edwarda, Imperial State Crown oraz Berło z Cullinanem I.

Korona Świętego Edwarda – najważniejsza korona do koronacji monarchów

Ta korona waży prawie 2,5 kg – czy wyobrażacie sobie noszenie jej na głowie przez kilka godzin? Wykonana ze szczerego złota, wysadzana rubinami, ametystami, szafirami i topazami. Jej oryginał z XI wieku został stopiony przez Cromwella, a obecną wersję wykonano w 1661 roku dla Karola II. Co interesujące, korona św. Edwarda jest używana wyłącznie podczas aktu koronacji – przez zaledwie kilka minut. Później monarcha nakłada lżejszą Koronę Imperialną. Dlaczego? Ze względów praktycznych: wygoda. Ale prawo koronacyjne nie pozostawia wyboru – arcybiskup musi użyć właśnie tej korony, zgodnie z Liber Regalis (średniowiecznym ceremoniałem).

Przeczytaj również:  Księżna Kate nie pojawi się na Royal Ascot

Imperial State Crown – diament Cullinan II i rubin Czarnego Księcia

To właśnie tę koronę widzimy na obrazach królowej Elżbiety II podczas otwarcia parlamentu. Powstała w 1937 roku dla ojca Elżbiety, Jerzego VI, na bazie starszej wersji z epoki Wiktorii. Zawiera aż 2868 diamentów, 273 pereł, 17 szafirów, 11 szmaragdów i 5 rubinów. Dwa kamienie są absolutnie kluczowe: diament Cullinan II (drugi co do wielkości z legendarnego diamentu Cullinan, ważący 317,4 karata) oraz rubin Czarnego Księcia – w rzeczywistości spinel, ale od wieków mylnie nazywany rubinem. Skąd ta pomyłka? Aż do XVIII wieku nie umiano odróżnić spinelu od rubinu. Kamień ten ma niezwykłą historię: należał do Piotra I Okrutnego, potem do Henryka V, który nosił go w hełmie pod Azincourt. Dziś osadzony jest w przedniej części korony, na wysokości czoła monarchy.

Berło z diamentem Cullinan I – największy kamień szlachetny ze Południowej Afryki

Berło królewskie z krzyżem (Królewskie Berło) zostało przerobione w 1910 roku, by umieścić w nim Cullinan I – największy diament oszlifowany z surowego Cullinana, ważący 530,2 karata. Dla porównania: to mniej więcej tyle, co jajko przepiórki, ale wartość? Szacuje się na ponad 400 milionów funtów. Berło ma 92 cm długości, a podczas koronacji trzyma je monarcha w prawej dłoni. Co ciekawe, prawo stanowi, że berło nie może być wynoszone poza granice Wielkiej Brytanii bez zgody parlamentu – to relikt ustawy z 1689 roku (Crown and Parliament Recognition Act), która ograniczała władzę Jakuba II.

Diament Koh-i-Noor i inne legendarny kamienie szlachetne monarchii

Przechodzimy do kamieni, które mają własną biografię, często krwawą. Diament Koh-i-Noor (z perskiego „Góra Światła”) to jeden z najbardziej kontrowersyjnych obiektów w skarbcu. Indie, Pakistan, Afganistan i Iran zgłaszają do niego roszczenia, ale brytyjska korona odpowiada, że nabyła go legalnie na mocy traktatu z Lahore z 1849 roku.

Historia diamentu Koh-i-Noor w koronie Królowej Elżbiety II

Pierwotnie kamień ważył około 186 karatów, ale książę Albert (mąż królowej Wiktorii) uznał go za mało błyszczący i kazał go ponownie oszlifować w 1852 roku – stracił wtedy 42% wagi, ale zyskał ogniście. Od 1937 roku Koh-i-Noor zdobi koronę królowej Marii, a później był noszony przez królową Elżbietę (matkę królowej Elżbiety II) podczas jej koronacji w 1937 roku. Po śmierci królowej matki w 2002 roku, kamień przejął Karol III (jako następca), ale tradycja mówi, że może go nosić wyłącznie królowa małżonka (żona panującego króla) lub królowa panująca. Żaden król nie może go założyć – według legendy przynosi on pecha każdemu mężczyźnie, który go nosi. Czy to przesąd? Brytyjczycy nie ryzykują.

Diament Cullinan – karat, cena i podział na dziewięć kamieni

Cullinan to historia jak z westernu: w 1905 roku w kopalni Premier w Południowej Afryce (wówczas kolonia brytyjska) natrafiono na diament wielkości pięści – 3106 karatów! Transwal rządził go w darze dla króla Edwarda VII. Władca, nieco onieśmielony rozmiarem, wysłał go do Amsterdamu, gdzie rodzina Asscherów rozłupała go na 9 głównych kamieni (oznaczonych cyframi I-IX) oraz 96 mniejszych. Największy, Cullinan I (Wielka Gwiazda Afryki), jest w berle. Cullinan II w koronie imperialnej. Cullinan III i IV trafiły do broszki królowej Marii, a później nosiła je Elżbieta II. Cena całego zbioru? Nie do oszacowania, ale sam Cullinan I był ubezpieczony na 250 mln dolarów w latach 80. Dziś pewnie 10 razy tyle.

Rubin Czarnego Księcia – spinel o królewskiej historii

Wspomnieliśmy już o nim przy koronie. Warto dodać, że jest to najstarszy kamień wśród brytyjskich klejnotów – datowany na XIV wiek. Jego kształt przypomina nieregularną ośmiokątną bryłę. Przez wieki wierzono, że chroni przed ranami bojowymi. Henryk V miał go przy sobie pod Azincourt, a Ryszard III podobno nosił go pod koroną podczas bitwy pod Bosworth (niestety nie pomogło). Obecnie spinel ma status „kamienia koronacyjnego” – nie może być wyjęty z korony ani zastąpiony syntetykiem.

Przeczytaj również:  Seriale o rodzinie królewskiej - co warto obejrzeć?

Jaka biżuteria królewska należała do Królowej Wiktorii i Królowej Elżbiety II?

Przesuwamy się od insygniów władzy do biżuterii osobistej – tej, którą monarchini nosiła na co dzień, na bankietach czy podczas podróży. To właśnie te przedmioty często pojawiają się na aukcjach (choć nie te z kolekcji królewskiej, bo ta jest niepodzielna) lub w testamentach.

Brosza i szafir – ulubione klejnoty Królowej Wiktorii

Królowa Wiktoria miała słabość do szafirów i pereł. Po śmierci księcia Alberta w 1861 roku przez 40 lat nosiła wyłącznie żałobną biżuterię – z jetu (węgiel brunatny) i czarnego onyksu. Ale jej najsłynniejszą broszą jest ta podarowana przez Alberta w dniu zaręczyn – szafir w kształcie kropli otoczony diamentami. W testamencie Wiktoria zastrzegła, że żaden z jej klejnotów nie może być sprzedany, a jedynie dziedziczony przez kobiety z rodziny. Ten zapis prawny jest do dziś respektowany – część biżuterii nosi obecnie księżna Katarzyna.

Biżuteria Królowej Marii i jej dziedzictwo w rodzinie królewskiej

Maria Teck (żona Jerzego V) była zapaloną kolekcjonerką. To ona sprowadziła do rodziny wiele kamieni z carskiej Rosji (kupując je od głodującej rodziny Romanowów po rewolucji) oraz słynny naszyjnik z pereł La Peregrina (podarowany później Elizabeth Taylor). Maria sformułowała zasadę, że wszystkie „kamienie stanu” (w przeciwieństwie do prywatnych) muszą być przekazywane z regnantką na regnantkę. Dziś jej diadem Cambridge (zwany również „drogą królowej matki”) nosi Kamila, królowa małżonka.

Klejnoty Elżbiety II – szmaragd, rubin i jubilerski styl monarchini

Zmarła królowa Elżbieta II słynęła z pastelowych strojów i dopasowanej biżuterii. Jej ulubionym zestawem był naszyjnik i kolczyki z brazylijskimi szmaragdami (podarowane przez lud Brazylii w 1953 roku) oraz rubinowe brosze w kształcie róży. Co ciekawe, Elżbieta II nigdy nie nosiła Koh-i-Noora publicznie, choć miała do tego prawo – uznała go za zbyt kontrowersyjny. Zamiast tego często wybierała diamenty z własnej kolekcji, jak naszyjnik „Trzy rzędy” z Cullinanami III i IV.

Pierścionek zaręczynowy Diany i biżuteria współczesnej rodziny królewskiej

A teraz coś dla romantyków – i dla tych, którzy lubią śledzić królewskie konflikty. Biżuteria zaręczynowa i ślubna to osobna kategoria, która nie podlega ścisłym regułom Crown Jewels. Może być sprzedawana, przekazywana lub… odrzucana.

Pierścionek zaręczynowy Diany – szafir i diamenty Księcia Karola

W 1981 roku książę Karol (dziś król Karol III) ofiarował Dianie pierścionek z 12-karatowym owalnym szafiarem cejlońskim otoczonym 14 soliterami. Wartość? Około 30 tysięcy funtów wtedy, dziś ponad 500 tysięcy. Po śmierci Diany, jej synowie William i Harry odziedziczyli jej osobistą biżuterię. William poprosił o ten pierścionek, by oświadczyć się Kate Middleton w 2010 roku. To doskonały przykład prawa spadkowego w rodzinie królewskiej – przedmioty prywatne nie wracają do korony, lecz przechodzą zgodnie z testamentem.

Biżuteria w brytyjskiej rodzinie królewskiej – od Diany do współczesności

Dziś księżna Katarzyna nosi wiele elementów po Dianie, ale także otrzymuje nowe klejnoty od teściów. Meghan Markle natomiast wybrała skromniejszy pierścionek z diamentem z Botswany (który ponoć Harry sam wybrał) oraz trzy małe diamenty z kolekcji Diany. Widać tu wyraźnie, że współczesna rodzina królewska traktuje biżuterię jako wyraz osobistego stylu, a nie tylko reprezentacji państwa. Jednakże w czasie oficjalnych wizyt państwowych kobiety z rodziny nadal sięgają po „wypożyczone z sejfu” kamienie – to właśnie tzw. crown jewels loan, regulowane niepisaną umową.

Ile są warte brytyjskie klejnoty koronne i monarcha może je sprzedać?

To pytanie zadaje sobie wielu podatników. Skoro klejnoty są bezcenne, to czy król może je spieniężyć na pokrycie długów pałacu? Odpowiedź jest jednoznaczna: nie.

Cena i wartość klejnotów brytyjskiej monarchii na świecie

Eksperci z Christie’s i Sotheby’s szacują, że gdyby wycenić same kamienie (bez wartości historycznej), suma wyniosłaby około 3-5 miliardów funtów. Ale jeśli dodać aspekt „niezbywalności”, wartość rośnie do… nieskończoności. Ubezpieczyciele stosują tzw. value in situ – czyli kwotę, jaką Skarb Państwa musiałby wypłacić w przypadku zniszczenia (np. pożar Tower). Ta kwota jest utajniona, ale według przecieków z Lloyda sięga 10 miliardów funtów.

Przeczytaj również:  Wymiana banknotów z Elżbietą II w 2026 roku

Czy monarcha może sprzedać klejnoty z królewskiego skarbca?

Zgodnie z Crown Property Act (1962, późn. zm.) oraz common law, klejnoty koronne stanowią własność suwerena in the right of the Crown, co oznacza, że są przypisane do instytucji monarchy, a nie do jego osoby fizycznej. W praktyce oznacza to zakaz sprzedaży, darowizny lub zastawu. Parlament mógłby ustawą zezwolić na taki krok, ale byłby to polityczny samobój. Co więcej, część klejnotów (jak Koh-i-Noor) jest przedmiotem międzynarodowych sporów – ich sprzedaż wywołałaby lawinę roszczeń.

Najdroższe kamienie szlachetne w koronie Brytyjskiej – diament, rubin, szafir

Podsumowując: najcenniejsze kamienie to: Cullinan I (diament, 530 karatów), Cullinan II (317 karatów), Koh-i-Noor (105 karatów po szlifie), rubin Czarnego Księcia (spinel, ok. 170 karatów) oraz szafir Stuartów (z korony szkockiej). Każdy z nich ma własną historię, ale łączy je jedno – nigdy nie trafią na aukcję.

Jak zwiedzić brytyjskie klejnoty koronne w Tower of London?

Mam nadzieję, że nie moglibyście Państwo doczekać się praktycznych informacji. Jak zobaczyć te cuda na własne oczy? Oto przepis.

Wystawa królewskich klejnotów – co można zobaczyć w Tower?

W Jewel House zobaczycie nie tylko korony, ale także srebrną chrzcielnicę, złote dzbany na wino, miecze ceremonialne i… największy na świecie kryształowy wazon. Ekspozycja jest interaktywna – możecie dotknąć repliki korony św. Edwarda i zrobić sobie zdjęcie na tronie. Uwaga: fotografowanie z fleszem jest zabronione, a ochrona prosi o wyłączenie telefonów.

Berło, korona i tron – najważniejsze eksponaty w królewskim skarbcu

Na pewno nie miniecie gabloty z Imperial State Crown oraz berła z Cullinanem I. Tron koronacyjny (średniowieczny, używany do 2023 roku) stoi osobno. Co ciekawe, w podłodze zamontowano ruchome chodniki, które przesuwają widzów przed gablotami – to rozwiązanie z lat 90. ma na celu zapobieganie kradzieżom (nikt nie może zatrzymać się zbyt długo przy szybie). Bilet normalny kosztuje około 30 funtów, ale warto zarezerwować z wyprzedzeniem, bo kolejki sięgają dwóch godzin.

Podsumowanie

Brytyjskie klejnoty koronne to nie tylko najdroższa biżuteria świata, ale żywy organizm prawno-historyczny. Od Korony Świętego Edwarda przez diament Koh-i-Noor aż po pierścionek Diany – każdy kamień opowiada historię podbojów, miłości, śmierci i dziwnych zrządzeń losu. Mimo że formalnie nie mogą być sprzedane, a ich wartość jest nie do oszacowania, to ich prawdziwe bogactwo leży w symbolicznym znaczeniu: zapewniają ciągłość monarchii, łączą przeszłość z teraźniejszością i… przyciągają co roku miliony turystów do Tower of London. Czy więc Państwo też planujecie odwiedzić ten skarbiec? Pamiętajcie tylko, żeby nie próbować dotykać – strażnicy nie mają poczucia humoru.

FAQ

1. Czy król Karol III może nosić Koh-i-Noor na koronacji?
Nie, ponieważ tradycja (poparta oświadczeniem rodziny królewskiej z 1937 roku) zastrzega, że kamień ten mogą nosić wyłącznie królowe małżonki lub królowe panujące. Karol III jako król panujący nie może go założyć – podobnie jak żaden inny mężczyzna.

2. Jakie przepisy chronią brytyjskie klejnoty przed kradzieżą?
Oprócz fizycznej ochrony (strażnicy, kamery, czujniki ruchu), obowiązuje Theft Act 1968 oraz Crown Jewels Act 1994, który przewiduje karę dożywotniego pozbawienia wolności za próbę kradzieży. Dodatkowo kamienie są tak rozpoznawalne, że nie dałoby się ich sprzedać na żadnym legalnym rynku.

3. Kto jest właścicielem klejnotów – król czy państwo?
Zgodnie z doktryną Crown property, właścicielem jest suweren w prawie korony, czyli byt prawny odrębny od osoby monarchy. Oznacza to, że król nie może ich zapisać w testamencie ani sprzedać.

4. Czy można zobaczyć klejnoty za darmo?
Nie – wstęp do Tower of London jest płatny. Jednakże w każdą środę o 11:00 przed bramą odbywa się ceremonia kluczy, podczas której można zobaczyć część procesji strażników. Na klejnoty trzeba jednak kupić bilet.

5. Jaki jest najstarszy kamień w kolekcji?
Rubin Czarnego Księcia (spinel) – pochodzi z połowy XIV wieku. Następnie diament Koh-i-Noor (znany od 1304 roku, ale do Brytanii trafił w 1849). Najstarszą koroną jest ta św. Edwarda z 1661 roku (oryginał z XI wieku został zniszczony).

Reklama

Udostępnij: