Brytyjczycy przepędzili rosyjski statek towarowy Sinegorsk z okolic wybrzeża – przekazały tamtejsze media. Jednostka przez kilkanaście godzin cumowała w Kanale Bristolskim w pobliżu podmorskich kabli telekomunikacyjnych, łączących Wielką Brytanię z USA.
Do sytuacji opisanej przez dziennik „The Independent” doszło u południowo-zachodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii. Statek towarowy zakotwiczył w okolicy krytycznej infrastruktury. Zdaniem dziennika statek zakotwiczył w środę w odległości mili morskiej (około 1,8 km) od podmorskich kabli telekomunikacyjnych, które łączą Wielką Brytanię z USA, Kanadą, Hiszpanią i Portugalią.
Brytyjskie służby nakazały załodze rosyjskiej jednostki niezwłoczne opuszczenie tych wód. Jednak marynarze nie chcieli zastosować się do polecania lokalnych władz. Załoga zakomunikowała, że statek nie jest wstanie się przemieszczać z powodu „trwających napraw” na pokładzie.
Brytyjczycy na miejsce cumowania jednostki skierowali śmigłowiec szturmowy Wildcat. Wcześniej jednostka była pod stałą obserwacją okrętów i samolotów straży przybrzeżnej. Ostatecznie Rosjanie wrócili na wody międzynarodowe.
Sinegorsk wielokrotnie pojawiał się w okolicach Wielkiej Brytanii. Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie jednostka została zaliczona do tzw. floty cieni i najprawdopodobniej przewozi do Rosji produkty objęte sankcjami.

