Kiran Kaur, matka Vickruma Digwy, została skazana na trzy lata więzienia za pomoc synowi po popełnieniu przez niego morderstwa. Sąd uznał, że to kobieta zabrała z miejsca zbrodni nóż, którego użył jej syn do zabicia osiemnastoletniego Henry’ego Nowaka, studenta o polskich korzeniach.
Sędzia William Mousley, ogłaszając wyrok, zaznaczył, że Kiran Kaur celowo utrudniała śledztwo, starając się ukryć kluczowy dowód w postaci noża. Podkreślił, że odpowiedzialność rodziców polega na konfrontacji z dziećmi i nakłanianiu ich do właściwego postępowania, a nie na wspieraniu ich w ukrywaniu przestępstw.
Prokuratura, reprezentowana przez Kelly Newman, wydała oświadczenie, w którym stwierdzono, że osoby pomagające mordercom w uniknięciu odpowiedzialności również poniosą konsekwencje swoich działań. Obrona Kaur argumentowała, że jej działania były instynktowne i miały na celu ochronę syna.
Do zbrodni doszło 3 grudnia w Southampton, kiedy to Vickrum Digwa zaatakował i zabił Henry’ego Nowaka nożem o długości ostrza 21 cm. Po aresztowaniu twierdził, że działał w obronie własnej, reagując na rasistowskie komentarze. W czerwcu sąd skazał go na dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 21 latach.
Ellie Reeves, zastępczyni prokuratora generalnego Anglii i Walii, złożyła apelację dotyczącą wysokości kary dla Digwy, uznając ją za zbyt łagodną.
W związku z aresztowaniem Digwy, dwóch funkcjonariuszy policji zostało objętych dochodzeniem przez Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji. Dochodzenie ma na celu ustalenie, czy policjanci nie dopuścili się naruszenia dyscypliny służbowej. Zdarzenie to miało miejsce, gdy po przyjeździe na miejsce zbrodni skuli Digwę w kajdanki i początkowo nie udzielili mu pomocy medycznej, mimo jego próśb.
