You are currently viewing Projekt o wspomaganym umieraniu trafi do kosza?

Projekt o wspomaganym umieraniu trafi do kosza?

  • Post author:
Udostępnij:

Wczoraj brytyjska Izba Gmin podjęła decyzję o odrzuceniu projektu ustawy dotyczącej wspomaganego umierania w Anglii i Walii. Projekt ten, umożliwiający osobom śmiertelnie chorym zakończenie życia w określonych warunkach, wywoływał od lat gorące debaty wśród parlamentarzystów, jak również w środowisku medycznym oraz wśród chorych i ich rodzin.

Reklama

Wyniki głosowania i reakcje

Za przyjęciem ustawy głosowało 270 posłów, jednak 286 było przeciw. Podobne propozycje były wcześniej rozpatrywane, a w 2025 roku projekt zyskał poparcie, lecz utknął w Izbie Lordów. Obecne głosowanie nie dało mu szansy na dalsze prace legislacyjne. Arcybiskup Liverpoolu, John Sherrington, wyraził zadowolenie z wyniku, podkreślając znaczenie dostępu do wysokiej jakości opieki paliatywnej jako sposobu łagodzenia cierpienia.

Sophie, pacjentka z zaawansowanym rakiem piersi, wyraziła rozczarowanie decyzją Izby Gmin, uznając prawo do śmierci za ważne, gdy opieka paliatywna zawodzi. Jej opinia odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych.

Kontrowersje i różnice zdań

Gordon Macdonald, przewodniczący koalicji „Care not Killing”, ostrzegał przed niebezpieczeństwami i ideologicznym charakterem proponowanego prawa, apelując o reformy w systemie opieki paliatywnej i społecznej. Z kolei posłanka Lauren Edwards, inicjatorka projektu, wyraziła ogromne rozczarowanie wynikiem głosowania, twierdząc, że wprowadzenie prawa do wspomaganego umierania to kwestia czasu.

Dave Sowry z organizacji „My Death, My Decision” określił wynik głosowania jako „karykaturę sprawiedliwości” wobec osób pragnących umrzeć na własnych warunkach. Wspomagane samobójstwo jest już legalne w krajach takich jak Belgia, Kanada, Niderlandy, Hiszpania, Szwajcaria oraz w niektórych stanach USA, choć zasady kwalifikacji różnią się w zależności od lokalizacji.

Polityczne implikacje

Rząd z ramienia Partii Pracy, na czele z premierem Andym Burnhamem, nie zajął stanowiska w tej kwestii, a sam premier nie uczestniczył w głosowaniu. Burnham zasugerował wcześniej, że przed podjęciem decyzji o wspomaganym umieraniu powinno się poprawić jakość opieki paliatywnej oraz opieki społecznej dla dorosłych. Dyscyplina głosowania nie obowiązywała również w szeregach opozycyjnej Partii Konserwatywnej.

Przeczytaj również:  Brytyjski rząd znosi VAT na prąd

Proponowane prawo przewidywało, że z jego zapisów mogłyby skorzystać osoby, którym według diagnozy lekarskiej pozostało pół roku życia lub mniej. Podjęcie decyzji musiałoby być dobrowolne i świadome, potwierdzone przez dwóch lekarzy oraz trzyosobowy zespół specjalistyczny.

Reklama

Udostępnij: