You are currently viewing Rusza śledztwo w sprawie śmierci Henry’ego Nowaka

Rusza śledztwo w sprawie śmierci Henry’ego Nowaka

  • Post author:
Udostępnij:

Rozpoczyna się niezależne śledztwo w sprawie tragicznego zabójstwa studenta Henry’ego Nowaka – podała brytyjska minister spraw wewnętrznych, Shabana Mahmood. Przemawiając w Izbie Gmin, podkreśliła konieczność poznania prawdy o wydarzeniach, które miały miejsce przed, w trakcie i po śmierci młodego człowieka. Zaznaczyła, że społeczeństwo jest winne Henry’emu oraz jego bliskim pełne wyjaśnienie tej tragedii. 

Reklama

Do zdarzenia doszło 3 grudnia w Southampton, kiedy to 23-letni Vickrum Digwa zaatakował nożem 18-letniego studenta pochodzenia polskiego. Digwa później twierdził, że działał w obronie własnej, rzekomo sprowokowany rasistowskimi obelgami, co okazało się nieprawdą. W czerwcu tego roku sąd skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 21 latach. Jednakże, Ellie Reeves, wiceszefowa prokuratury generalnej Anglii i Walii, złożyła apelację, w której domaga się ponownego rozpatrzenia wyroku, argumentując, że może być on zbyt łagodny. Sam Digwa również złożył apelację.

Śledztwo, które poprowadzi były konserwatywny minister Alex Chalk, ma na celu zbadanie, jakie informacje posiadała policja na temat zabójcy przed tragedią oraz czy możliwe były interwencje, które mogłyby jej zapobiec. W dochodzeniu zostaną przeanalizowane działania policji, lokalnych władz, szkół oraz organizacji religijnych. Rodzina Nowaka wyraziła satysfakcję z decyzji o wszczęciu dochodzenia, określając ją jako „ważny moment w naszej walce o sprawiedliwość”. Dotychczasowe doświadczenia rodziny z systemem karnym opisała jako „głębokie rozczarowanie”.

Dwóch policjantów, którzy uczestniczyli w aresztowaniu Nowaka, zostało objętych dochodzeniem przez Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji. Dochodzenie ma na celu ustalenie, czy funkcjonariusze nie dopuścili się rażącego naruszenia dyscypliny. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, policjanci zakuli Nowaka w kajdanki, mimo że prosił o pomoc medyczną, której początkowo mu odmówiono. Jeden z funkcjonariuszy miał odpowiedzieć na jego prośby słowami: „Nie wydaje mi się, chłopie”, co wywołało publiczne oburzenie.

Reklama

Udostępnij:
Przeczytaj również:  Miliony gospodarstw zrezygnuje z ogrzewania?