You are currently viewing Brytyjskie wojsko zmuszone do oszczędzania

Brytyjskie wojsko zmuszone do oszczędzania

  • Post author:
Udostępnij:

W brytyjskim wojsku nastał czas ograniczeń finansowych, które zmuszają do wstrzymania niektórych szkoleń. Według doniesień brytyjskich mediów, jednostki stacjonujące w kraju, które nie przygotowują się aktualnie do misji zagranicznych, otrzymały rozkaz zawieszenia tzw. „szkoleń zbiorowych”. Wśród odwołanych ćwiczeń znajdują się te z użyciem czołgów Challenger 2 oraz śmigłowców bojowych Apache.

Reklama

Presja na zwiększenie wydatków obronnych

Decyzja o wstrzymaniu szkoleń pojawia się w momencie, gdy premier Andy Burnham stoi pod presją zwiększenia wydatków na obronność. Obecnie trwa debata nad podniesieniem nakładów do ponad 2,5% dochodu narodowego w przyszłym roku. Podczas sesji pytań do premiera, Tan Singh Dhesi, przewodniczący parlamentarnej komisji obrony z Partii Pracy, zaapelował o zwiększenie inwestycji w armię, podkreślając, że Wielka Brytania powinna dążyć do osiągnięcia poziomu 3% do 2030 roku.

W rozmowie z „The Independent” Dhesi zauważył, że kraj stoi w obliczu podwyższonego poziomu zagrożeń i potrzebuje adekwatnych inwestycji, aby nie żałować późniejszych decyzji. Brak funduszy doprowadził do odwołania kosztownych ćwiczeń z wykorzystaniem czołgów Challenger 2 oraz śmigłowców Apache, co zostało opisane przez jedno ze źródeł wojskowych jako „absolutnie druzgocące”. „Armie szkolą się, to jest ich zadanie. Teraz nic nie będzie się działo” – skomentowało źródło.

Polityczne napięcia i międzynarodowe reperkusje

Wstrzymanie szkoleń w brytyjskim wojsku wywołało polityczne napięcia. Wydatki na obronność stały się kluczowym tematem dla rządu Keira Starmera, który nie zdołał zabezpieczyć odpowiedniego finansowania dla planu inwestycji obronnych. Konsekwencją tego była niespodziewana dymisja byłego sekretarza obrony Johna Healeya oraz ministra ds. sił zbrojnych Al Carnsa.

Na arenie międzynarodowej, sytuacja staje się bardziej skomplikowana. Donald Trump zasugerował, że nie poparłby Wielkiej Brytanii w przypadku ewentualnej inwazji Argentyny na Falklandy, co miałoby być odwetem za stanowisko Londynu w sprawie wojny w Iranie. „Wasz kraj nie pomógł mi tam” – przypomniał Trump, co wywołało dodatkowe napięcia.

Przeczytaj również:  Minister Sikorski w Londynie

Wzrost zagrożeń i reakcje ze strony innych krajów

Prezydent Argentyny, Javier Milei, wydał nowe ostrzeżenie pod adresem Wielkiej Brytanii w sprawie Falklandów, deklarując, że jego kraj będzie bronił swoich interesów „zębami i pazurami”. Z kolei prezydent Rosji skierował zawoalowaną groźbę wobec Wielkiej Brytanii w kontekście jej wsparcia dla Ukrainy.

Decyzja o wstrzymaniu szkoleń w brytyjskim wojsku budzi obawy o gotowość bojową. Osoby związane z armią podkreślają, że trening jest podstawową funkcją każdej armii, a jego brak może prowadzić do utraty wartości bojowej. Wszystko to dzieje się w czasie, gdy międzynarodowe napięcia rosną, co czyni sytuację jeszcze bardziej skomplikowaną.

Reklama

Udostępnij: