To już nie tylko zaangażowane graffiti. Banksy wystawił pomnik w centrum Londynu. W samym centrum, w dzielnicy ministerstw i ambasad, obok nadętych pomników generałów i królów, na placu Waterloo, w dzielnicy Westminster.
W nocy podjechał specjalistyczny pojazd, wyskoczyła z niego ekipa w fachowych kombinezonach i błyskawicznie zamontowała wysoki cokół i figurę na nim. Nikt im nie przeszkodził, nie niepokoił. Mimo, że jak twierdzą władze dzielnicy, nie występowano o pozwolenie na taką akcję.
Pozornie rzeźba wpisuje się w konwencję okolicznych pomników. Dopiero po uważnym przyjrzeniu się widać, że kroczący człowiek za chwilę spadnie z cokołu. Nie wie, gdzie idzie, bo łopocząca flaga zasłoniła mu twarz.
